nasze wybryki z dzieciństwa

jako rodzice chcemy mieć jakieś zasady, stworzyć dziecku bezpieczny dom, ale wiadomo nigdy nie jest idealnie, dzieci czasem majstrują a co wy takiego majstrowaliście co wasi rodzice wspominają ?co wy pamiętacie?
pytanie zadane 18 października 2013 w Inne przez użytkownika mama Milena (50,647)

33 odpowiedzi

+17 głosów
siostra posadzila mnie na szafie bo tego chciałam i dla świętego spokoju to zrobiła a że za karę nie chciała mnie zdjąć to zeskoczylam  łapiąc się zaplecionego pod sufitem kwiatka udając tarzana oczywiście razem z kwitkiem spadłam na pościelone łóżko. jaza swoje wybryki powinnam tak w tyłek dostać :p

gdy miał ktoś do siostry przyjść zawsze chowałam się pod łóżko i podsłuchiwałam teraz z biegiem czasu nie dziwię się już mojemu rodzeństwu że  zamykali mnie w szafie walizkach i kartonach ale zawsze na pomoc przychodzili mi rodzice :) tak się dzieje jak jest duża różnica wieku między rodzeństwem
odpowiedź 19 października 2013 przez użytkownika martusia2420 (53,460)
+15 głosów
razem z kuzynka potukłyśmy mamy wazon podczas biegania pamiątka ślubna, więc mamie było przykro
odpowiedź 19 października 2013 przez użytkownika mama Milena (50,647)
+14 głosów
no i nie obyło się bez podrabiania podpisów na usprawiedliwieniu ( małe wagary)  
pierwszego papierosa zapaliłam w domu i mama mnie nakryła
odpowiedź 19 października 2013 przez użytkownika mama Milena (50,647)
+16 głosów
haha ja też podrabiałam aż mama znalazła kartkę z próbami :p i się skończyło :p
odpowiedź 19 października 2013 przez użytkownika martusia2420 (53,460)
skądś to znam , ale udawało mi się
+18 głosów
Kiedyś pod nieobecność rodziców bawiliśmy się z bratem takimi wybuchowymi korkami (pamiętacie kapiszony i korki?) poparzyło mi nogi ale kryłam brata i nie powiedzieliśmy rodzicom że to to. Mama latała ze mną po dermatologach co to za wysypka...Przyznałam jej się niedawno :)

Porysowaliśmy piórem po gumowej twarzy drogą i ciężko zdobytą moją lalkę. Rodzice zrobili nad nami sąd i w efekcie brat zrzucił wszystko na mnie choć lala była moja i potem było mi przykro że popisana.  

Ukradliśmy z bratem babci złote pierścienie z wielkimi oczkami bo ja aktualnie zbierałam kolorowe kamyki. Wydłubaliśmy je a złoto zakopaliśmy w ogródku. Ale było...
odpowiedź 20 października 2013 przez użytkownika margolcia (6,782)
super wspomnienia
+17 głosów
mój mąż ze swoim bratem bawili się w  elektryków i kabelki wsadzili do kontaktów, wysadziło korki i poszedł dymek chłopaki skoczyli pod kołdrę i udawali ze śpią, zapach spalenizny ich zdradził
odpowiedź 20 października 2013 przez użytkownika mama Milena (50,647)
+16 głosów
jejku było tego:
- smarowanie smalcem klamek  w szkole w  tłusty czwartek
- strzelanie poślinionymi kuleczkami z papieru  w tablicę
- podkładanie poduszek pierdzących
- były tez takie buteleczki z takim smrodem jajka
-
odpowiedź 20 października 2013 przez użytkownika mama Milena (50,647)
+14 głosów
Malowanie po ścianach, łażenie po różnych dziurach i drzewach i piwnicach
odpowiedź 4 listopada 2013 przez użytkownika Melka76 (26,953)
+13 głosów
ja w szkole  na dyngusa, chciałam rzucić z okna z 2 piętra woreczek z wodą w moich kolegów, ale trafiłam w księdza proboszcza który szedł właśnie na religię do szkoły. afera była straszna:( a ze byłam dobrą i grzeczną uczennicą potraktowano mnie ulgowo:)
odpowiedź 9 stycznia 2014 przez użytkownika bozena (55,908)
+13 głosów
Wywaliliśmy z bratem choinkę. I było po świętach ;D
To było tak, że bawiłam się z bratem i wywaliliśmy niechcący paprotkę. Mama była w innym pokoju i nic nie usłyszała, więc poszłam po zmiotkę i szufelkę i po cichu sprzątałam z bratem. Zobaczyłam piach koło dywanu, więc brat podniósł trochę dywanu, żeby mogła zamieć pod dywanem też. I ogromna, wysoka sztuczna choinka cała się wywaliła, tłukąc wszystkie bombki. Mama przybiegła i powiedziała, że po choince. Wzięła pudła. Schowała resztę ozdób, które przetrwały. Schowała choinkę do piwnicy. Najgorsza kara - święta bez choinki. ;D
odpowiedź 23 października 2014 przez użytkownika marrika (29,451)
edycja 23 października 2014 przez użytkownika marrika
oj.
ja też kiedyś rozbiłam ozdoby z choinki, na szczęście moja mama nie schowała tych co przetrwały, tylko pocieszała mnie mówiąc, że nic się wielkiego nie stało :)
Większość ozdób nie przetrwała, a wielka wysoka choina z kilkoma bombkami i łańcuchem nie wyglądałaby dobrze. :D
Witaj!
Pierwsze kroki stawia Twoje maleństwo ale i Ty jako rodzic? Nie jesteś sam! Tutaj możesz zadawać pytania rodzicom i ekspertom oraz dzielić się wiedzą z innymi. Co więcej - za aktywność otrzymasz fantastyczne nagrody, upominki dla Ciebie i Twojego dziecka!

13,148 pytań

119,782 odpowiedzi

...