Aż proszą o drugie dziecko

Czy u was też tak jest? Tutaj mówią, że mamy taką i taką sytuację, że lepiej na razie jedno dziecko odchować, a jak się później popracuje i więcej pieniążków odłoży to na drugie dziecko można się zdecydować... Ale często słyszę, że może ja w ciąży jestem, albo kiedy będzie następne?!
A najlepiej bo ostatnio teściowa, że jak jej syn ( z którym jestem) był taki jak moja córka, to ona już była w ciąży ze swoim drugim synem. Co to to nie!
Nie wiem, ale nie chcę mieć teraz dziecka, przepraszam! Nie chcę już w ogóle dzieci!! Kiedyś marzyłam o 4 dzieci, ale jak zauważyłam jak mój partner mi pomaga, Że nie mamy na razie swojego mieszkania,  jakie mam od niego wsparcie to aż mi się odechciało...
pytanie zadane 5 sierpnia 2014 w Inne przez użytkownika MamaWi (53,285)

27 odpowiedzi

+8 głosów
Mnie ostatnio na drugie dziecko namawiała przedszkolanka mojej córki, wszyscy tylko kiedy drugie, ale jak trzeba pomóc przy pierwszym to nie nikogo.
odpowiedź 5 sierpnia 2014 przez użytkownika rzepcia (210)
+8 głosów
No właśnie... Prawda.
odpowiedź 5 sierpnia 2014 przez użytkownika MamaWi (53,285)
+9 głosów
ja miałam bardzo uraz po urodzeniu dziecka.. taki chyba szok w nowej sytuacji. a dodatkowo nie najlepiej zniosłam cesarkę.. problemy ze zdrowiem dziecka.. miałam na jakiś czas dość..
aż do momentu kiedy to ostatnio zobaczyłam koleżankę z córeczką dwutygodniową:) zachciało mi się drugiego dziecka:P
odpowiedź 5 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+9 głosów
Ja mam uraz dalej...
Choć na widok takich maleństw aż wzdycham ale od razu budzę się i mówię sobie NIE. Mam dziecko i muszę je wychować a później zobaczymy co dalej.
odpowiedź 5 sierpnia 2014 przez użytkownika MamaWi (53,285)
+10 głosów
Hehe tacy są ludzie. Sami innych namawiają na więcej dzieci, a nie myślą o tym czy ktoś chce, stać go, czy ma sytuację mieszkaniową.
Mnie na szczęście nikt nie namawiał na drugie dziecko, chociaż pojawiło się dopiero 5 lat po narodzinach starszego syna.
Teraz natomiast ciągle słyszę, że przydałaby się córka, bo co ja biedna zrobię z 2 synami:) Wkurza mnie jak ludzie wtrącają się w nie swoje sprawy :/
odpowiedź 6 sierpnia 2014 przez użytkownika adata22 (32,456)
+9 głosów
własnie sytuacje są różne a ludzie swoje... zastanowili by się czasem
odpowiedź 6 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+9 głosów
Ja mam dwójkę, córa ma obecnie 5 latek, synuś 7 miesięcy, zawsze z mężem chcieliśmy mieć 2-3 dzieci. Ale chyba na parce poprzestaniemy z paru powodów: warunki mieszkaniowe, mój wiek, dwa cięcia i dwa poronienia. Uważam, że i tak jest cud że mam tą cudną pareczkę. A co do namawiania, to za przeproszeniem jest to najgłupsza rzecz jaką robi otoczenie, każdy namawia, ale żeby pomoc uzyskać od instytucji czy kogoś z boku to każdy ma w nosie. A pieniądze z nieba nie lecą. Ja obecnie mam macierzyński do końca roku i szczerze mówiąc nie wiem co będzie dalej, do pracy jeśli wrócę muszę wziąć nianie = moja cała pensja więc totalnie się nie kalkuluje. Niby biorę żłobek pod uwagę, ale u nas są tylko prywatne, a i po tych akcjach żłobkowych jestem przerażona, że miałabym małego tam oddać, przecież jest malusi i nie powie, jak mu będzie źle. Dlatego nie wykluczone, że będzie dokładnie tak jak z córą, że siedziałam na wychowawczym nie płatnym do czasu aż poszła do przedszkola. A co potem  z pracą nie mam pojęcia, u mnie nie lubią długich przerw :( Tak więc jeśli sama nie chcesz to nie słuchaj otoczenia, bo to ty masz się czuć spełniona i szczęśliwa, a docinki jak coś po prostu odpuść :)
odpowiedź 6 sierpnia 2014 przez użytkownika aniunia811 (48,406)
+8 głosów
Mnie by w życiu do głowy nie wpadło, żeby kogokolwiek namawiać do kolejnego dziecka. Nie mój biznes.
odpowiedź 6 sierpnia 2014 przez użytkownika adata22 (32,456)
+9 głosów
Ja także mam dwoje synów czasami marzy mi się jeszcze córeczka,ale wydaje mi się,że dwoje dzieci w tych czasach to w sam raz.I nikt mnie nie namówi chyba,że sama zdecyduję na jeszcze jedno, także jestem po dwóch cesarkach i strasznie się boję kolejnej
odpowiedź 4 września 2014 przez użytkownika kasiula82 (25,524)
+9 głosów
ja teraz trochę żałuję, że tak późno, ale na poczatku też miałam uraz. Ciężki poród, później miesiąc z córeczką na oiom-ie. brak stałej pracy. ale jak mnie wzięła to tak, że wiedziała, że chce i to już teraz. i nie żałuję. chociaż kiedyś marzyła mi się 3 ale teraz już nie. może jeszcze kiedyś zatęsknimy za dzieciaczkiem takim maluszkiem, ale póki co jestesmy obydwoje okropnie zmęczeni, do tego sytuacja finansowa. nie oszukujmy się ale dzieci to skarbonka bez dna i nie wystarczy "zrobić sobie" dziecko, trzeba je wychować, mieć dla niego czas i niestety też pieniądze.
odpowiedź 4 września 2014 przez użytkownika Judyta (3,908)
Zgadzam sie z toba.mam trzech synow, mieszkamy kątem u rodzicow.. Ciezko czasem jest, ale mamy dach nad glowa, maz tylko zarabia, wiec na dzieci starczy.. choc chcialabym miec w przyszlosci jeszcze corke to nie wiem czy damy rade ja utrzymac.. pieniedzy nie da sie odlozyc juz przy takiej gromadce.. panstwo chce jak najwiecej dzieci, ale daje tyle co nic...  mnie juz niennamawiaja tak czesto jak wczesniej..alennawet ja mysle zeby dzieqczynka sie przydala.. moze jak te bedamwieksze i beda bardziej pomagac..
Witaj!
Pierwsze kroki stawia Twoje maleństwo ale i Ty jako rodzic? Nie jesteś sam! Tutaj możesz zadawać pytania rodzicom i ekspertom oraz dzielić się wiedzą z innymi. Co więcej - za aktywność otrzymasz fantastyczne nagrody, upominki dla Ciebie i Twojego dziecka!

13,148 pytań

119,782 odpowiedzi

...