roczek dziecka

Do roczku mojego dziecka jeszcze brakuje kilku miesięcy ale ostatnio dało mi to do myślenia. Robiłyscie roczek dla dziecka? Tak oficjalnie, np w lokalu czy w domu sami, czy z chrzestnymi? Nie mam pojęcia jak to się robi, raz byłam na roczku chrześniaczki i nikogo poza rodzicami i chrzestnymi nie było, to był zwykły obiad.
pytanie zadane 12 sierpnia 2014 w 1 roczek przez użytkownika Katarynka (21,239)

52 odpowiedzi

+14 głosów
no właśnie się nie da, bo musiałabym 3 imprezy zrobić... a to już w domu za dużo kombinacji i już wtedy bym musiała zrobić w lokalu dla wszystkich a to około 2 tys kosztuje... jest problem
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+15 głosów
Nie no, roczek w lokalu to chyba przesada :/
Chociaż jak nie będzie wyjścia... Kurcze, rzeczywiście masz ciężki orzech do zgryzienia.
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika adata22 (32,456)
+14 głosów
mi się też nie uśmiecha w lokalu a niektórzy robią... ale dla mnie to przesada.
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+16 głosów
Mh tez mam z tym problem.. w zeszlym roku roczek byl w domu, - byli na nim caly chrzestni z rodzina, moje i meza rodzenstwo, rodzice, tesciowie, dziadkowie i jubilat .. w sumie okolo ok. 20osob. W tym roku blizniaki beda mialy roczek.. i wychodzi wiecej ok. 25osob, jak ich wszystkich pomiescic. W zeszlym roku juz bylo krucho... siedziec za stolem i sie nie ruszac i tylko jesc .. lipa..
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika mama:-) Beata (26,836)
+14 głosów
no własnie to mi podobna liczba osób wyjdzie. a jeszcze pół rodziny pokłóconej, co okazja to jest problem z nimi
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+15 głosów
Moja przyjaciółka miała podobny problem, bo jej teściowie są po rozwodzie i się kłócą ciągle. Zaprosiła ich na jeden termin i zapowiedziała, że to jest impreza dziecka i że jak mają zamiar jąpopsuć przez kłótnie to lepiej, żeby nie przychodzili. Poskutkowało. Przyszli oboje, ale grzecznie się zachowywali. Może Ty też tak powiedz? Albo niech Twój mąż powie skoro to jego rodzice...
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika adata22 (32,456)
+13 głosów
ja moge ich zaprosic razem ale juz wiem czym to skutkuje. tesciowa jest sama a nawet jak sie z kim tam spotyka to nie przyprowadzi faceta a tesciu ma juz od dawna nowa kobitke, bo przez to sie rozeszli i przyszedlby z nia. na chrzcinach tak miałam, było trochę sztucznie bo tesciowa nie chciała siedziec  w ich pobliżu a ta nowa sie wstydziła i nic się nie odzywała i taka "stypa" z tego wyszła. moi rodzice są neutralni ale co z tego, mam ich namaiwać, żeby na siłe zabawiali innych na imprezie, oni tez nie są winni a wszyscy musimy się meczzyć.
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+15 głosów
Sytuacja rzeczywiście patowa. Może niech mąż z nimi pogada, innego wyjścia chyba nie ma.
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika adata22 (32,456)
+14 głosów
stąd takie rozmyślania moje.. już teraz muszę to obkminić, bo na ostatnią chwilę nie bardzo.
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+15 głosów
Faktycznie sytuacja jest na tyle skomplikowana, że wymaga czasu żeby ją jakoś rozwiązać. Jestem ciekawa co wymyślisz.
odpowiedź 13 sierpnia 2014 przez użytkownika adata22 (32,456)
Witaj!
Pierwsze kroki stawia Twoje maleństwo ale i Ty jako rodzic? Nie jesteś sam! Tutaj możesz zadawać pytania rodzicom i ekspertom oraz dzielić się wiedzą z innymi. Co więcej - za aktywność otrzymasz fantastyczne nagrody, upominki dla Ciebie i Twojego dziecka!

13,148 pytań

119,781 odpowiedzi

...