Jakie mamy prawa po rozwodzie?

Jestem po rozwodzie juz 3,5 roku. Moj mąż ma przyznane widzenia z mala co dwa tyg w weekend od 8-19 sob i niedz. na poczatku płaciłam mu nawet za paliwo zeby przyjzdzał po/do małej, ale wcale sie nią nie zajmuje. Czsami mała zachoruje i jak dzwonie ze nie moze wziac robi wielka awanture.ze co zarorznica ze jest chora i wogole.czasami przyjezdzal do nas ale jak tylko wyszlam na dół juz siedział w moim pokoju i grzebał po szawkach.Jak mała jezdzi do niego to ciocia(sistra exmeza) i babcia sie nia zajmuje , bo tata lezy i odpoczywa. Na swieta ma przyznany jeden dzien, i jak chce wyjechac z mala nad morze np( bo akurat mam wlone) to nie bo on musi sie widzec z córka.Moze macie podobne doswiadczenie i wiecie jakie mamy prawa, czy mozemy odmuwic "dania" dziecka.co możemy zrobic.Jak reagowac jak wiemy ze sie dzieckiem nie opiekuje wczasie "widzen"
pytanie zadane 16 kwietnia 2014 w Inne przez użytkownika Gocha80 (1,679)

13 odpowiedzi

+9 głosów
Generalnie sama sobie odpowiedzialaś. Sąd przyznal mu prawo widzeń i Ty tego musisz bezwzględnie pilnowac. Tzn. nie musisz byłego męża prosic żeby do dziecka przyjechał, ale musisz tak planowac swój i dziecka czs wolny, żeby nie kolidowały wasze plany z rozkładem sądu. Poza tym, gdy jesteś pewna, że w czasie kiedy mąż ma czas widzeń z dzieckiem nie opiekuje się nią i nie sprawuje należytej opieki zgłoś sprawę do sądu o ograniczenie praw do spotkań, bądź wizyta ojca tylko w twojej obecności.Byc może sprawie przyjrzy się kurator sądowy i ograniczy prawo widzen. Co do grzebania po twoich rzeczach to jest niedopuszczalne. Po pierwsze nie jesteście juz malżeństwem, nie mieszkacie razem i eks mąż nie ma prawa pod twoją nieobecnośc myszkowac po szafkach.
odpowiedź 1 czerwca 2014 przez użytkownika daracz (48,398)
+9 głosów
chyba nic na to nie zrobisz, tak sąd przyznal i trzeba się tego trzymać
odpowiedź 1 sierpnia 2014 przez użytkownika Katarynka (21,239)
+8 głosów
myslę ze trzeba się trzymać postanowien sądu.
odpowiedź 18 grudnia 2014 przez użytkownika olamama2 (66,862)
+6 głosów
To co robisz jest totalną głupotą , były ma prawo do widzenia z dzieckiem i nie możesz mu tego utrudniać , więc żadne odmawianie , kombinowanie z widzeniami nie ma sensu bo cię poda do sądu i ci przywalą karę . Jeśli on nie chce brać dziecka , to niech się pocałuje w nos , ty go do tego nie powinnaś zmuszać , jak go nie ma o umówionej godzinie , możesz poczekać max godzinkę dłużej i możesz sobie po swojemu zaplanować czas , to on olał dziecko , ty czekałaś . A do widzenia się z dzieckiem ma takie samo prawo jego rodzina ( druga babcia , dziadek , ciotki i wujki ) jak i twój były więc nie ma to znaczenia kto się zajmuje dzieckiem jak jest u niego . Z doświadczenia wiem , że kwestia dogadania się z byłym to jest seria złośliwości , więc jak chcesz wyjechać z dzieckiem to sobie to zaplanuj na czas kiedy on nie ma widzenia , inaczej się nie dogadasz .
odpowiedź 20 marca 2015 przez użytkownika efffciaa (59,752)
O tego czasu milelo juz troche(okolo roku). Dogadujesz sie jak mozesz jak masz partnera do dogadywania sie...Niegdy nie staralam sie robic jakichkolwiec zlosliwosci.natomiast z drugiej strony wyglada to troszke inaczej. Sytuacja sie zmienila o tyle ze nie chce z mala odrabiac lekcji, i zaczyna pojawiac sie problem- ku mojemu zaskoczeniu...nie nie musi tak byc moze miec zmienione widywanie dziecka(np.na 2 razy w tyg po dwie godziny). Żadna sytuacja nie jest taka prosta" zaplanuj czas jak nie ma widzeń" itp...są wakacje - na 2 tyg. to dziecko ma nie pojechac bo ma widzenie? Dziecko ma prawo widzec sie z rodzina ex , czemu nie nie mam nic przeciw.Ale podczas widzen z ojcem powinnam z nim miec kontakt przede wszystkim , a nie byc pozostawiana z 10 letnim kuzynem i dziwnym trafem co 2 tyg przyjezdzac z rozbita glowa, reka itp. tak dziecko sie wyraca rozbija, choruje , ale dziwnym trafem z regularnoscia co 2 tyg...
+5 głosów
odpowiedź 30 marca 2015 przez użytkownika Alexanndra (184,690)
Wielkie dzięki!nie zły artkul...
+7 głosów
Nie dawaj mu na paliwo żadnych pieniędzy, a jeśli źle opiekuje się dzieckiem, spróbuj ograniczyć lub pozbawić go praw rodzicielskich. Dobro dziecka jest najważniejsze, jeśli bardziej interesuje go grzebanie w Twoich szafkach niż opieka nad dzieckiem, to ja nie widzę innego rozwiązania. Nawet nie chce mu się przyjechać... Ewidentnie nie obchodzi go dziecko. No, ale decyzja należy do Ciebie, bo to Twoje życie.
odpowiedź 2 kwietnia 2015 przez użytkownika marrika (29,451)
0 głosów
jeżeli wiesz, że w czasie widzeń ojciec nie sprawuje należytej opieki nad dzieckiem, nie jest zainteresowany przebywaniem z nim itp to możesz wystąpić do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich, zabranie mu widzeń itd, ale na to musisz mieć dobre dowody...
odpowiedź 15 czerwca 2015 przez użytkownika inreii (130,573)
+2 głosów
Nie mam pojęcia, żeby coś zrobić trzeba to udowodnić. Powodzenia życzę i wytrwałości z takim człowiekiem.
odpowiedź 15 czerwca 2015 przez użytkownika pink086 (69,232)
przydałby się świadek, który by zeznał na jej korzyść, najlepiej ze środowiska ojca dziecka, ktoś kto był i widział takie zachowanie
0 głosów
Jestem w podobnej sytuacji. Znam te wszystkie sprawy z życia. Też wiem, że go dziecko nie obchodzi. Ani jego zdrowie, ani szkoły, ani konkursy, talenty, zwycięstwa,...A tym bardziej choroby, niepowodzenia, problemy,... Nie przychodzi na spotkania, nie pasuje mu, ale chciałby zabierać, żeby na wsi ludziom pokazać (kompletny ciemnogród). Ciągle podpuszczany przez teściową, która nigdy dobrego, ciepłego słowa dla dziecka nie miała, na kolanka nie wzięła, imienia nie zdrobniła. Też to ja się muszę dostosowywać, być w domu kiedy "tatuś" ma przyjść, nawet w piękną pogodę (po to, by dowiedzieć się po godzinie siedzenia z dzieckiem w domu, że nie przyjdzie), zawsze dziecko do wyjazdu przygotować itp. Ma wyimaginowane pretensje, żale, robi uwagi. To nic, że zupełnie niestosowne. Miał kilka konkretnych "wtop", kiedy były dowody na to, że nieodpowiednio się dzieckiem zajmuje, kłamie je, puszcza nieodpowiednie filmy (!) itd. Dziecko samo o tym mówiło. No i co. Udawał skruszonego przed innymi, a potem wyśmiał mnie zaraz za drzwiami. Można się pochorować, kiedy robisz dla dziecka wszystko, ono rozwija się fantastycznie, wszyscy to widzą, a taki ... obrzuca obelgami, kłamie w sądzie, udaje, dziecko Ci psuje. I nic nie możesz zrobić. Tylko mieć nadzieję, że jak dziecko dorośnie, to będzie mądre i dobre, kochane i kochające, że zrozumie. I niech nikt mi nie mówi, że mamy prawa. Jakie?! Są dowody, świadkowie, nawet adwokaci i nic. "Bo ojciec też rodzic". Bo płaci te nędzne alimenty. Pożal się Boże. Bez tych pieniędzy i bez niego byłoby o niebo lepiej. A ograniczyć lub odebrać prawa można gdy "pije, bije, patologia". A jak taki kochającego zgrywa to co.
 Trwaj jakoś w swoim, wywiązuj się z tego, co kazał sąd, znajduj w sobie siły, a w dziecku pociechę. On może z czasem odpuści, będziesz mogła odetchnąć. Córeczka da Ci wiele radości. Życzę Ci tego.
odpowiedź 15 stycznia 2016 przez użytkownika JoannaMamaLenki (1,813)
0 głosów
Dobrze , że chociaż mama Twojego eks się zajmuje małym. Jak sąd nakazał, to nie mam bata.
odpowiedź 7 marca 2016 przez użytkownika kicikici (27,641)
Witaj!
Pierwsze kroki stawia Twoje maleństwo ale i Ty jako rodzic? Nie jesteś sam! Tutaj możesz zadawać pytania rodzicom i ekspertom oraz dzielić się wiedzą z innymi. Co więcej - za aktywność otrzymasz fantastyczne nagrody, upominki dla Ciebie i Twojego dziecka!

13,148 pytań

119,781 odpowiedzi

...